Jak nosić zimą w chuście?

Każda pora roku ma swoje problemy jeśli chodzi o ubiór dziecka. Zimą najczęściej boimy się, że maluch nam zmarznie i będzie mu nieprzyjemnie. Samo noszenie o tej porze roku nie jest niczym skomplikowanym. Największym utrudnieniem jest głód lub konieczność zmiany pieluchy podczas spaceru daleko od ciepłego miejsca w którym można to zrobić. Ale czy różni się to od spacerów zimą wózkiem? Jednak temperatura dziecka w chuście jest lepiej kontrolowana, ponieważ jest ono blisko. Nie trzeba ubierać dziecka w grube kombinezony, których sam widok przyprawia rodzica o mokre plecy ze stresu. Niżej kilka rzeczy, które oswoją Wam temat!


Nosić na kurtce czy pod kurtką?

Pierwszą rzeczą jest rekomendacja, by maluchy do pierwszego roku życia były noszone blisko rodzica, czyli pod kurtką. Małe dzieci dopiero rozwijają prawidłową termoregulację i zazwyczaj boimy się o ich zmarznięcie. Mając dziecko przy sobie, dokładnie czujemy na własnym ciele czy zmarzł czy nie. Mamy większą wiedzę o jego stanie, a zatem pewność, że dobrze o to dbamy. Ale również o to czy nie jest przegrzany! Bardzo często, kiedy tylko robi się odrobinę chłodniej, dzieci dostają więcej warstw ubrań kocyków, osłonek w wózku… i tak naprawdę jest im za ciepło. Przez to maluchy się pocą i to jest moment w którym może je przewiać. W chuście jest gorąco też nam, więc wiemy, że wystarczy rozpiąć kurtkę i robi się i nam i dziecku lepiej. Proste! (A i rączki ma schowane, więc zazwyczaj są ciepłe, gdyby jakaś troskliwa babcia lub sąsiadka pytała 😉 )
Drugą rzeczą jest odpowiednia pozycja dziecka. Wiązanie na kombinezony i puchowe kurtki jest nieziemsko trudne! Tak, próbowałam około 8mc córkę tak motać. No tak, udać się udało, ale po pierwsze chusta zjeżdżała mi z ramion, po drugie trudno było rozpiąć kurtkę, kiedy zrobiło mi się za gorąco (obojętnie czy dziecko miałam zamotane z przodu czy na plecach), do tego pozycja pozostawiała wiele do życzenia. Trudno jest wprowadzić dziecko w adekwatne zgięcie tak, by odpowiedni podpór był pod udami dziecka, a nie na jego kości krzyżowej. Kombinezon tak naprawdę nie zgina się w kolanach. Dziecko wtedy jest na nas rozpłaszczone jak naleśnik i usztywnione przez ubiór.

A starsze dzieci?
Jeśli masz starsze dziecko, które raz chce na ręce, potem na nóżki, później na sanki, za chwilę znów do chusty… Ogólnie ma wiele różnych pragnień w krótkim czasie 😉, to wtedy zazwyczaj mówimy o starszym dziecku i o noszeniu na kurtkę. Toddlersy inaczej się układają, mają inną swoją fizjologiczną pozycję, zazwyczaj współpracują – to powoduje, że takie motanie staje się bardziej przystępne. Jakie są wtedy live hacki? Pierwszy to chusta kółkowa. Jeśli nie znasz dnia ani godziny, a przede wszystkim czasu ile dziecko będzie w chuście, to może warto wrzucić je po prostu w kółka? Jeśli masz płaszcz, a nie kurtkę puchową, to sprawa będzie łatwiejsza o ślizganie się chusty i spadanie jej z ramion. Jak ubrać dziecko pozostawiam Wam, jednak jeśli są ciepłe rajstopy i nieprzemakalne spodnie, to jest to też mniej ślizgająca się wersja niż kombinezon. Ale jeśli kombinezon, to warto wybrać ten lepiej skrojony, z dłuższymi nogawkami i stópkami (najlepiej doczepianymi, by nie okazało się, że nogawki są za krótkie, ciągną do góry i podwijają się dziecku palce u stóp). Te z krokiem w kolanach, bardzo szerokie, trochę takie old fashion sprawdzają się zdecydowanie gorzej.
Jeśli chcecie poczytać o ubraniu siebie i dziecka w chuście, to poczekajcie na kolejny wpis!

BEZPIECZEŃSTWO!
O tym nie można nie wspomnieć. Jedna sprawa to osłanianie dziecka przed warunkami atmosferycznymi, dbanie o termoregulację – super ważne! Ale nie ma co czarować – w chuście zmienia się środek ciężkości. Dziecko, w zależności od rodzaju wiązania potrafi nam ograniczyć widoczność, a dodatkowo często jest ślisko. Warto zadbać o SWOJE dobre buty, specjalne nakładki antypoślizgowe lub tak zwane „raczki”. Nawet jeśli mieszkamy w mieście, nie zawsze wszystko jest odśnieżone tak, by było bezpiecznie. Warto o tym pamiętać!

Jeśli macie jakieś swoje patenty – napiszcie koniecznie. I noście się zimą na zdrowie i na wygodę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *